autosportivo

testy samochodów
Home      Hyundai Sonata CRDi
28.01.2010
Test samochodu Hyundai Sonata CRDi
 
Gdyby zapytać kogoś nie związanego zawodowo z motoryzacją, która marka samochodów odnosi największe sukcesy w sprzedaży w ostatnich kilku latach, podejrzewam że mało kto będzie znał prawidłową odpowiedź. Natomiast koncern Hyundai/KIA Automotive Group według ostatnich wyliczeń zajmuje czwarte miejsce  w rankingu sprzedaży największych grup samochodowych na świecie, wyprzedzając dzięki temu Forda. W Polsce wygląda to jeszcze lepiej – sam Hyundai jest już jednym z najważniejszych graczy na naszym rynku a modele z serii „i” (i10, i20 i i30) plasują się w czołówkach statystyk sprzedaży swoich segmentów. Dobry stosunek cena/jakość oraz jedne z najlepszych warunków gwarancji okazały się strzałem w dziesiątkę. Przedstawiamy Państwu test samochodu Hyundai Sonata – model ten jest już w schyłkowej fazie produkcji, niedawno zaprezentowano jego następcę (i40), który do Europy zawita w roku 2011.  

Patrząc z zewnątrz na sylwetkę Sonaty nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż stylistom zależało na stworzeniu samochodu maksymalnie stonowanego, nie rzucającego się w oczy. Proste linie, pudełkowe kształty, spokojna stylistyka – taka mieszanka na pewno nie chwyta za serce, natomiast samochód szybko się nie zestarzeje. Co jest równie ważne, całość sprawia wrażenie solidnej konstrukcji a to cecha której szukają nabywcy samochodów tej klasy.

Środek pojazdu wita nas obszernością godną pozazdroszczenia wśród wielu konkurentów. Na żadnym z pięciu nie zabraknie miejsca a bagażnik połknie aż 523 litry bagażu. Pod tym względem Sonata nie ma się czego wstydzić . Kokpit, podobnie jak nadwozie samochodu, został nakreślony zdecydowanie łagodnymi liniami. Konsola środkowa jest łatwo dostępna dla kierowcy a dzięki niedużej ilości przycisków jej obsługa nie sprawia żadnych problemów. Niestety musimy teraz nieco zepsuć ten pozytywny obraz wnętrza. Chodzi o jakość tworzyw użytych do budowy kokpitu – o ile górna część deski rozdzielczej została wykonana z bardzo przyzwoitego materiału, to im niżej tym niestety gorzej. Plastiki są twarde, sprawiają tanie wrażenie a co najgorsze lubią zaskrzypieć (na usprawiedliwienie trzeba zanotować, że testy przeprowadzaliśmy w temperaturach -10 do -20 stopni). Pośledniej jakości drewnopodobne listwy a także pseudo aluminiowe wstawki na kokpicie to niekoniecznie ostatni krzyk mody. A skoro już się decydujemy na takie ozdoby to bądźmy konsekwentni i zamontujmy klamki drzwi w stylu aluminium look. Te zamontowane w naszej Sonacie równie dobrze mogły znaleźć się w modelu Accent. Na pochwałę zasługują siedzenia – są duże, wygodne (w testowanej wersji Premium obite skórą i podgrzewane). Nie zapewniają co prawda podparcia bocznego, ale charakter samochodu i tak nie zachęca do szybkiej jazdy po zakrętach.

Testowa Sonata była napędzana dwulitrową jednostką diesla o mocy 150 koni mechanicznych. Biorąc pod uwagę sporą masę pojazdu to jest to moim zdaniem absolutne minimum jakie powinno być montowane do tego pojazdu. Silnik nie zapewnia sportowych doznań, ale w miarę sprawnie napędza auto i co jest godne podkreślenia jest dobrze wyciszony. Zużycie paliwa w miejskich korkach to 9 – 10 litrów, poza miastem spada do około 7 litrów. Tak więc nie jest najgorzej. W utrzymaniu zużycia paliwa w ryzach pomaga dobrze zestopniowana skrzynia biegów o sześciu przełożeniach. Niestety do pracy samejprzekładni można mieć drobne zastrzeżenia w postaci wyczuwalnych luzów po załączeniu biegu oraz zbyt długich skoków lewarka.

Jak już wcześniej wspomniałem samochód nie jest mistrzem szybkiej jazdy w zakrętach. Jego żywiołem są długie proste odcinki, niekoniecznie o najlepszej jakości jezdni. Zawieszenie jest podporządkowane zapewnieniu maksymalnego komfortu jazdy, moim zdaniem trochę za cenę pogorszenia właściwości jezdnych samochodu. Ale ten kto lubi jak się samochód lekko buja na nierównościach będzie zachwycony.

Cena katalogowa wersji Platinium z testowanym silnikiem diesla to 104.400 złotych, aczkolwiek obecnie można liczyć na rabat 12.000 złotych. Czyli za 92.400 złotych możemy stać się posiadaczem dużego samochodu ze skórzanymi siedzeniami i cichym silnikiem diesla. Natomiast produkty konkurencji są niewiele droższe i w przeważającej ilości nowsze konstrukcyjnie co w tym momencie myślę że nie ułatwia sprzedaży Hyundaia.

Na zakończenie – Hyundai Sonata nigdy nie był w czołówce statystyk sprzedaży w Polsce i raczej już nie będzie. Nie jest to samochód zły, ale będąc w tej klasie nie powinien posiadać kilku konstrukcyjnych niedopatrzeń wymienionych w naszym teście. Natomiast już powszechnie wiadomo, że Hyundai potrafi robić dobre samochody i myślę że następca – i40 będzie równorzędnym przeciwnikiem dla swojej konkurencji, tak jak jego mniejsi bracia.  
 
    
 

 ubezpieczenia hestia.eu – ubezpiecz swój samochód




 


 
 
 
 




  

Motoryzacja w sieci

web stats stat24